![]() |
| moje dzieci :) |
Tomek czymś zajęty, nie podnosi nawet głowy i pyta nagle, niespodziewanie:
T: Mamusiu a kogo kochasz bardziej Stasia czy mnie?
Mama zastrzelona, bez namysłu odpowiada pytaniem:
M: A jak myślisz synku?
T: Myślę, że .. mnie, bo jestem dłużej i już zdążyłaś się przekonać jaki jestem fajny. (:))
Oczywiście odpowiedziałam mu, że równie mocno kocham oboje i nie kocham ich za "coś", za to, że są fajni czy grzeczni.
Widząc na jego twarzy małą nutkę rozczarowania, dodałam szybko "Ale Ciebie kocham dłużej :)"
Dla porównania zadałam mu pytanie, czy potrafi powiedzieć kogo kocha bardziej tatę czy mamę.
Próbował zadecydować, cos tam wartościował :) (mam tuli, gotuje smakołyki, z tatą ma wspólne tematy, kino.... po gonitwie mysli stwierdził, że kocha najbardziej: MAMĘ I TATĘ RAZEM...
ale stwierdził, że na pewno mama bardziej Jego i Stasia niż tatę, bo przecież
"RODZICE DZIECI KOCHAJĄ NAJMOCNIEJ"
Ps. Czekałam na taki moment jak na zdjęciu ...










