wtorek, 2 września 2014

Ślimak winniczek. Przyroda pod lupą (jesień) cz.11

To nasz zaległy post z wakacji, a mamy już nową edycję Przyrody pod lupą- Jesienną.
Ale zobaczcie o co było..

Trochę przez wakacje hodowaliśmy (3 osobniki), kuwetę trzeba było im sprzątać i Tomek  ogólnie nie był zachwycony- bo brudzą!

Ale były obserwacje

  • ich budowy
  • zachowania, 
  • podczas jedzenia
  • podczas "spaceru"
  • w środowisku wilgotnym i suchym
Znosiliśmy im bukiety...





i były wyścigi w wannie :)

ŚLIMACZE WYŚCIGI W WANNIE



Jak to ze ślimakami bywa- nie przyniosły oczekiwanego wyniku- była ekscytacja, nadzieje...a tu... (trochę jak z naszą piłkarską kadrą narodową),
ale dostarczyły emocji, zabawnych zdarzeń i wiele śmiechu..

Faworyt- Prędzik- po oszałamiającym, zaskakująco ekspresyjnym starcie, gdy był już w połowie drogi.. zawrócił i pędził a i owszem, ale z powrotem na start.

Po tym jak, już w niego zwątpiliśmy- uznaliśmy, że ma jednak tajną taktykę, bo oto wszedł na muszlę Ogromka i ..czekał... tak jakby chcąc by Ogromek go doniósł  pod metę, co by się sam nie musiał męczyć... a wtedy pewnie by wystartował- taki Prędzik-Spryciarz podstępny...


ale z planu jego nici.. bo Ogromek nie myślał startować w zawodach.
Prędzik czekał na jego grzbiecie, czekał, potem zsuną się i zaczął go namawiać - bez efektu..
W ty samym czasie trzeci, zapomniany zawodnik- Śpioszek- podjął walkę...lecz głuptasek pomylił kierunek.
Zapewne to wina organizatorów, którzy nie oznaczyli kierunków i mety!
Organizatorzy widząc klęskę zawodów- zebrali zawodników i oddelegowali ich na stołówkę.

a Tomek zakomunikował- Mamusiu umyj dokładnie potem wannę!, ale ja muszę to widzieć, jak dokładnie myjesz!


UWOLNIONE!

(ślimaki winniczki są pod częściową ochroną)

Co Tomek zapamiętał



- ślimaki winniczki mają muszlę, przez co są mniej obrzydliwe niż pomrowy (te przypominające kupę - masowo występujące na działce- zwłaszcza wieczorem i po deszczu)

- muszla to ich dom- mają go zawsze przy (na) sobie- co jest ciężkie, ale wygodne i bezpieczne

- gdy jest sucho -chowają się do domu

- wolą gdy jet wilgotno

- ślimaki są wilgotne i pozostawiają wilgotne, śluzowe ślady- dzięki temu łatwiej im się poruszać -ślizgać

- lubią zieleninę, mają tarkę i-coś jakby zęby i tym skrobią pokarm

- robią kupy

- mają oczy na szczycie czułek

- są powooolne, ale przecież mają tylko jedną nogę, nie mają rąk i niosą na grzbiecie dom, to ich tłumaczy!

- raczej nie są zbyt bystre, albo mają taką taktykę

- we Francji są przysmakiem- tzn ludzie je jedzą :) (fuuuuuuuuj)

- są obupłciowe (każdy to taki pan/pani) znoszą jaja

- są mięczakami- czyli są miękkie, bo nie mają kości



Przy okazji uczyliśmy się wierszyka:

Ślimak, ślimak, pokaż rogi,
dam ci sera na pierogi,
jak nie sera, to kapusty,
od kapusty będziesz tłusty



Wpis jeszcze z lata, 
a już w ramach jesiennej edycji
 projektu

link

poniedziałek, 1 września 2014

Worek na strój gimnastyczny-RED z OSPĄ

I się zaczęło...
NOWY ROK tym razem SZKOLNY...

Zrobiłam, na dobry początek! Zamówiony przez Tomka worek na strój gimnastyczny ...
Tak strasznie się upierał, ze nie chce ze sklepu, żebym mu zrobiła (tak jak do przedszkola)
-Bo ja mamusiu chcę dać Ci się wykazać! motywował mnie skubany!

powycinałam z filcu i o:



(podmienię zdjęcie niebawem)



I tak! zrobiłam worek, nie uszyłam :)- bo z braku materiału wykorzystałam gotowy worek (niestety taki tekstylny)- a mój wkład to filcowa naszywka- wróćććć naklejka-bo nawet nie szyłam :P, Tak na łatwiznę, wszystko magikiem potraktowałam.

* kochamy magika!!
aż się wstydzę gdy idę po kolejny do sklepu- znowu! bo schodzą u nas jak woda...

Także ten-tego- moi drodzy nie można się wykręcać- "nie potrafię szyć" można worek całkiem prosto zrobić- a jest trochę inny niż sklepowe-oryginalny (troszeczkę)

 Nowy właściciel zachwycony!

A co jest na tym worku naszyte?
No nie dało się żaglówki jak chciałam, ptaszka, itp...

Musiała być ta oczywista oczywistość i okropność- ja nie lubię :( ale co zrobić- Tomek lubi
i dlatego, że to ten czerwony ptak- moda i szał wśród dzieci- to worek tylko trochę różni się od sklepowych...


M: Tomek takie kropki naklejam mu brązowe, będzie dobrze (bo się mama mało zna w temacie)?

T: Noo, może być....
.....a jak dzieci powiedzą, że on tak nie ma, to powiem im, że to jest Red z ospą!


Ps. O 9.00 mamy rozpoczęcie roku szkolnego (MAMY!- taak mama się wczuła :P jest stres, relacja będzie)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Pompony z włóczki



ja wkładam pomiędzy dwa krążki wełnę


owinąć ściśle kilkakrotnie (im więcej tym bardziej puszysty pompon)
rozciąć włóczkę na krawędzi
trzymać wewnątrz ściśle, by całość się nie rozpadła
związać 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...