Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZDROWIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZDROWIE. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 października 2016

Oławski Bieg serduszek

W Oławie 22 października odbył się "Bieg serduszek"
Sponsorem był pewien Bank, który za każde"pokonane" okrążenie stadionu (400m) (można było biec lub iść), płacił 2 zł :)


Oława wybiegała prawie 500 tysięcy, sponsor - zaokrąglił i wpłacił całe 500 tyś. 
Pieniądze były zbierane na rzecz 5 chorych dzieci :)



Oczywiście byliśmy i czynnie wzięliśmy udział :)

Podczas sobotniego biegu blisko 2000 biegaczy pokonało w ciągu całego dnia 9185 kilometrów, czyli blisko 23 tys. okrążeń bieżni miejskiego stadionu. Ich ogromne zaangażowanie i wysiłek doprowadził do uzbierania ogromnej kwoty 50 tys. złotych na leczenie piątki dzieci

Na bieżni w ciągu dnia pojawiło się prawie 2000 biegaczy, a wśród nich całe rodziny, od kilkuletnich dzieci do seniorów

wtorek, 24 lutego 2015

Chorobowa jaglanka z owocami.

Na chorobę (i nie tylko) dobra kasza jaglana..


Unikanie nabiału (zaśluzowuje), cukru (słodyczy), białego pieczywa...

Dziś była na podwieczorek

Chorobowa jaglanka z owocami

  • kaszę jaglaną sparzyć, przepłukać zimną wodą
  • wrzucić na wrzącą wodę w proporcji 1 szklanka kaszy/ 2 szklanki wody
  • dodać według gustu:


do garnka włożyć:


(obrane i pokrojone na cząstki)

jabłko,
 gruszkę, 
pół banana, 
sok z połowy pomarańczy i trochę z cytryny,
 rodzynki, 
cynamon

 poddusić (ewentualnie dodać odrobinę wody) lekko rozgotować (jak kto woli), 
do tego dodać wcześniej osobno ugotowaną kaszę jaglaną

ostudzić
posłodzić miodem (by nie stracił swoich właściwości, nie dajemy go do gorącej potrawy), 
(uwaga przy zapaleniu krtani i podrażnionym gardle- miód to potęguje i nie jest wskazany)

posypać orzechami, słonecznikiem,

 (ewentualnie dodać suszoną śliwkę, orzechy, miód).


Tomek wolał jaglankę z miodem i słonecznikiem tylko ..

(polecam też żurawinę, pestki dyni, migdały)

Ps. Rozważam poważnie bańki bezogniowe, ale nie w obecnej sytuacji (Tomek zbyt mocno zainfekowany/gorączkuje. Ktoś ma jakieś doświadczenia,  coś poleca?

wtorek, 20 stycznia 2015

O pielęgnacji dziecka słów kilka...

Dziś troszkę inny post


Każdy młody rodzic zderzył się z tym tematem.
Jak pielęgnować małe dziecko?

Skąd czerpać wiedzę?..





Większość przyszłych mam skrupulatnie się przygotowuje. Kupuje, pożycza i czyta poradniki,  kończy kursy w szkole rodzenia, zasięga porad u lekarza, innych mam. "Przeczesuje" internet.

Ostatecznie jednak gdy przychodzi na świat dziecko i zabieramy je do domu .... i tak czujemy, że nic nie wiemy.
Bezradni jak dzieci we mgle uczymy się życia razem i krok po kroku, dzień po dniu "obsługi potomka".
Napotykamy na szereg trudności.
Jesteśmy zaskakiwani sytuacjami, problemami, których nie przewidzieliśmy.

O ile zdarzy się "model bezproblemowy",  to należy dziękować za wygrany los na loterii (po cichu i odpukać w niemalowane drewno). Zwykle jest jednak odrobinę inaczej.

Stajemy przed szeregiem wyborów w kwestiach pielęgnacji.  Jak ? Czy? Kiedy?

Czy smarować? Czym?
Jaka temperatura wody? Jak kłaść? Ile karmić? Czemu płacze?. .
Niby typowe, ale chcemy jak najlepiej dla dziecka.

Czy to jest normalne? Czy tak powinno być? Czy coś jest nie tak?
Nie chcemy niczego przegapić, sygnału, nieprawidłowości,  by nie mieć później sobie do zarzucenia, że to wina naszego zaniedbania, niewiedzy, złej pielęgnacji, niewłaściwej opieki. By zareagować na czas.

To nasze dziecko, chcemy dla niego jak najlepiej. Pytanie tylko "Jak jest najlepiej?"

Mieliście tak?


Staś 4 mce


W pierwszej kolejności słuchamy swoich lekarzy. .
Słuchamy położnej. .
Pytamy bliskich: mamy, babci koleżanki
Szukamy w książkach i internecie.. no właśnie...
Słyszymy różne rady - jak wybrać właściwe?

Od mamy, babci usłyszymy rady z czasów ubiegłych. Jakże czasem różne od tych od pediatry, czy z najnowszego, cenionego poradnika..
Zakładamy, że jedni i drudzy chcą dla  naszego dziecka jak najlepiej- ufamy im.
Jak zatem postąpić gdy rady są różne?

Młoda mama niesiona na fali hormonów,  pełna miłości i troski, niewyspana.. może czuć się skonfundowana.
To oliwkować, czy nie?
Obowiązywać szeroko podwójną pieluchą? Na bioderka...
Kłaść monetę na pępuszek?
Nosić i bujać?  Czy nie przyzwyczajać?
Pozwolić spać w naszym łóżku?
Kąpać codziennie?  Czy nie. . Bo po co?
Poić glukozą?
Unosić do odbicia, czy kłaść na brzuszku?
A co z glutenem?  Piętka od chleba zaszkodzi czy nie?  Czy pomoże na zęby?
O MM i KP nawet nie wspomnę..
tak jak o chustonoszeniu/ nosidle..

I co robić? Posłuchać doświadczonych matek, które wychowały dzieci w innej dekadzie, gdzie może i poziom wiedzy, i rozwoju medycyny był inny, ale przecież ich dzieci (My!) wyrosły na zdrowe.
Czy ufać bezgranicznie lekarzom, nowinkom, odciąć się całkowicie od dawnych metod pielęgnacji.

Nie odpowiem Wam.


W swoim macierzyństwie spotkałam się z wieloma sprzecznymi opiniami.  O ile to, że te z czasów dawnych różnią się od dzisiejszych jakoś rozumiem- są spowodowane rozwojem medycyny i pogłębioną wiedzą dziś.  

Tak mając dziś tę wiedzę można się dziwować, jak te dzieci ubiegłego stulecia, czyli nasi rodzice, my- przeżyły?  Karmione o wyznaczonych porach (li i jedynie) Wrzeszczące bo według zaleceń nie należało im się więcej i nie można przyzwyczajać ani nosić nadto.
Karmione mlekiem krowim od małego i z piętka (glutenową bombą) w dłoni przed 8 ..ba przed 4 miesiącem, bo na zęby.
O makówkach do ssania z czasów  wcześniejszych nie wspomnę.
Jak zatem przeżyły? ?

Sprzeczne opinie dotyczące pielęgnacji, słyszałam natomiast także od samych lekarzy.
 I tu się zaczynało (nie)ciekawie.

Jak nosić do odbicia?

Tak jak pokazano mi na neonatologi?
A skąd- to było źle, według lekarza fizjoterapii- okazało się kilka miesięcy później.
I zostałam uznana za najgorszą matkę roku :)

Jak pielęgnować siusiaka?

a) tak jak zaleca pediatra A
b) tak jak zaleca chirurg
c) według rad babci?
d) według pediatry B
itd...
Mamy dziewczynek pewnie są niewtajemniczone, a to kluczowa u chłopców sprawa- odciągać, zostawić w spokoju...oto jest pytanie.

Wybierz mamo sama- albo dobrze, albo źle, okaże się gdy już może będzie za późno.
Tyle, że to nie teleturniej, a na szali masz zdrowie (fizyczne i psychiczne) swojego syna!

I nie polecam szukać podpowiedzi na forach internetowych!
O zgrozo, tam to dopiero można się naczytać.

Tu nie pozostawię was bez źródła odpowiedzi, odsyłam na profesjonalne strony, gdzie informacje są rzeczowe i wiarygodne. Dowiecie się tam też co powinno wzbudzić wasz niepokój, "jak nie zrobić krzywdy dziecku", jakie są wskazówki diagnostyczne i wreszcie kiedy konieczna jest jednak operacja stulejki.

Faktycznie zdarza się, ze pediatrzy mają różne zdania (choć nie powinni),  wszelkie wątpliwości najlepiej jest zatem rozwiać u specjalisty, a nie szukać porad u anonimowych mam na forach.

Podobnie z przepukliną pępkową-
Spotkałam się z sytuacją, w której gdy stwierdzono ją u starszego już dziecka- rodzice usłyszeli od pediatry: "To babcia wam nie powiedziała, żeby  monetę kłaść?"..

Rodzic zawsze będzie na tej straconej pozycji, że choćby jak się nie starał, to gdy coś będzie nie tak, to jego wina.

Na koniec przytoczę tylko słowa pierwszej położnej (od Tomka), która na moje przerażone "tysiąc pytań do" odparła:

"To PANI dziecko, ono czuje! 
Czyje prawdopodobnie jak jego rodzice, pewnie będzie lubiło to co wy, jeśli pani lubi ciepłą wodę i oliwkowanie,opatulanie kocem, ciszę, to duże prawdopodobieństwo, że ono też to lubi.. "


Od tego czasu całkowicie zmieniłam spojrzenie na macierzyństwo.
Nie czułam już, że "muszę nauczyć się obsługi niemowlaka", 

zrozumiałam, że muszę słuchać swojego dziecka i swojej intuicji, a wszystko się jakoś ułoży.



środa, 2 kwietnia 2014

Światowy Dzień Wiedzy Na Temat Autyzmu


W ramach ogólnopolskiej AKCJI

Nie bądź zielony w temacie autyzmu.
W kwietniu bądź niebieski!

grono blogerów postanowiło połączyć swoje siły i poprzez serię postów z kolorem niebieskim w tle zainspirować siebie i swoich czytelników do zwiększenia świadomości na temat autyzmu. 


By szerzyć wiedzę na temat autyzmu, tym samym zwiększać świadomość społeczną dotyczącą autyzmu dzień 2 kwietnia ogłoszono 

Światowym Dniem Wiedzy Na Temat Autyzmu.

Symbolem solidarności z osobami z autyzmem stał się kolor niebieski.



poniżej wiadomości z wikipedii:

Czym jest autyzm?

całościowe zaburzenie rozwoju, w którym istotną rolę odgrywa funkcjonowanie mózgu

. Do typowych cech należą problemy z komunikacją uczuć i związkami społecznymi.
Występują również kłopoty z integracją wrażeń zmysłowych.
W typowych przypadkach pojawia się w pierwszych trzech latach życia. 



Rodzice zazwyczaj jako pierwsi zauważają odbiegające od normy zachowania u ich dzieci.

Wprowadzenie leczenia z opóźnieniem może wpłynąć na jego długoterminowe efekty i dlatego następujące oznaki powinny zostać poddane ocenie przez specjalistę bez zwlekania:
  • Brak gaworzenia przed 12 miesiącem życia.
  • Brak gestykulacji (wskazywanie, machanie na pożegnanie itp.)
  • Brak wypowiadania słów przed 16 miesiącem życia.
  • Brak spontanicznego wypowiadania fraz składających się z dwóch słów (z pominięciem echolalii) przed 24 miesiącem życia.
  • Utrata jakichkolwiek umiejętności językowych i zdolności społecznych w każdym wieku
Zachowania wskazujące na możliwość występowania u dziecka zaburzeń ze spektrum autystycznym

  • autystyczna izolacja
  • przymus stałości otoczenia
  • niezdolność do interakcji społecznych
  • stereotypowe, powtarzające się czynności
  • zaburzenia mowy (echolalia, odwracanie zaimków) lub całkowity brak mowy
  • łatwość mechanicznego zapamiętywania

Autyzm dziecięcy:

  • nie gaworzy, nie wskazuje, nie wykonuje świadomych gestów po pierwszym roku życia
  • nie mówi ani jednego słowa w wieku 16 miesięcy
  • nie składa słów w pary w wieku 2 lat
  • nie reaguje na imię
  • traci zdolności językowe lub społeczne

Inne objawy:

słaby kontakt wzrokowy
nie potrafi się bawić zabawkami
nadmiernie porządkuje zabawki lub inne przedmioty
jest przywiązane do jednej zabawki lub przedmiotu
nie uśmiecha się
czasem wydaje się upośledzone słuchowo
w Zespole Aspergera ma wyostrzony zmysł słuchu
urojenia
omamy

My dziś (i nie tylko) będziemy niebiescy !!!

możesz się przyłączyć!

niedziela, 9 marca 2014

Jak dbać o odporność.

Podsumowując konkurs z Dośką i zbierając wasze odpowiedzi (komentarze TU), oraz moje spostrzeżenia - w punktach wypisuję poniżej  sposoby na odporność od A do Z

trochę wprowadzenia było wczoraj :)




Jak wspomóc organizm (naszą twierdzę)
w walce?
Jak się umocnić, uzbroić?

 ODPORNOŚĆ od A do Z

czyli ZBROJENIE 


według subiektywnej opinii Tominowa


A


aronia -sok dostarcza duże ilości witamin C, B1, B2, B6, E, składników mineralnych, antyutleniaczy i mikroelementów....


B


bez czarny (herbata z suszonych kwiatów)


basen- pływanie-hartowanie,



C


cebula,

czosnek, np. z chlebem, grzanką 
cytryna, np. do herbaty,


Staś na ochotnika próbuje cytrynę

syrop z cebuli (zasypana cebula cukrem lub miodem- na kaszel)



chorowanie- :) przewrotnie, ale pozwala zbudować "bazę pamięci immunologicznej"- działa jak szczepionka

cukier- unikamy! nie ma w sobie żadnych wartości odżywczych, osłabia funkcje odpornościowe


D

dieta - dużo warzyw i owoców, ryby, kasze, kiszona kapusta, ogórki, które zawierają pożyteczne bakterie kwasu mlekowego wzmacniające odporność


cytrusy. orzechy, warzywa strączkowe,


witamina D- synteza witaminy D3, odbywa się w skórze pod wpływem promieni słonecznych




E

endorfiny= hormony szczęścia, odpowiadające za  dobry nastrój, poprawiają humor, a nawet działają kojąco i przeciwbólowo - sprzymierzeńcy w budowaniu odporności

(gimnastyka, śmiech, wyciągnięcie się po przebudzeniu, prysznic, banany- powodują produukcję endorfin w organizmie)



F

flora bakteryjna- dobre bakterie w naszych jelitach, tworzą one niesprzyjające dla wirusów i bakterii środowisko


G


głóg- ma dużo witaminy C
gimnastyka np. poranna - poprawia krążenie, samopoczucie, sprawność...

H

hartowanie

- spacery nawet w chłodne dni
- kąpiel w basenie, a latem morzu, jeziorze, rzece
- chłodna woda
- naprzemienny prysznic: polewanie się najpierw ciepłą wodą, następnie chłodną – na kilkanaście sekund. Im większa różnica temperatur, tym lepiej – czynność tę trzeba kilkanaście razy powtórzyć.







higiena- mycie rąk przed posiłkami, po toalecie, po przyjściu z dworu

kichanie w ramię najlepiej, nie w dłoń- bo tak roznosi się zarazki,

W linku poniżej doczytacie jak
 ważna jest higiena- by  uchronić się przed GRONKOWCEM, 








większość bakterii i wirusów przenosi się drogą kropelkową



I

imbir (np do herbaty)


jego właściwości to np.:

  • silnie rozgrzewa i może być stosowany w leczeniu przeziębień oraz stanów grypowych.
  • zwiększa ukrwienie mózgu, przez co jest naturalnym do stosowania środków wspomagających pamięć oraz koncentrację,


J

jod wdychany nad morzem


jaglana kasza



K


klimat- zmiana  klimatu powoduje konieczność dostosowania się odrganizmu do nowych warunków i uruchomienie mechanizmów odpornościowych


cytat

"...Zmiana klimatu działa na organizm dziecka jak ćwiczenia na organizm sportowca. Wyjazd nad morze wystawia jego układ nerwowy i odpornościowy na szereg bodźców, na które musi zareagować. Jeśli poradzi sobie z wahaniami temperatury i ciśnienia atmosferycznego, z silnym wiatrem, z działaniem na przemian ciepła i zimna oraz zupełnie nowym środowiskiem, dziecku łatwiej będzie później przystosować się do zmiennej pogody jesienią i zimą. Taki trening usprawni działanie układów wewnętrznych, przyspieszy regenerację i wzmocni odporność...."

(na co najmniej 3 tygodnie)

wyjazd w góry, nad morze




kontrole u lekarza- po chorobie (groźne jest nie doleczenie grypy, zapalenia oskrzeli itp.) powoduje powikłania




L

leki- podnoszące odporność- pod kontrolą lekarza



M

miód- dodajemy do wystudzonych napojów (zbyt wysoka temperatura zabija w nim składniki odżywcze)

nie podajemy gdy drapie w gardle, jest chrypa - bo podrażnia krtań
uwaga silny alergen!

miód manuka- najdroższy miód świata, wytwarzany przez pszczoły, które żywią się nektarem z kwiatów krzewu Manuka. Ma właściwości przeciwbakteryjne, porównywalne z antybiotykami. Substancje aktywne działają na bakterie takie jak gronkowiec złocisty, paciorkowce, E. coli czy Helicobacter pylori.

Badania wykazały, ze podczas stosowania miodu ilość szkodliwych bakterii maleje, a tych dobroczynnych wzrasta, co wskazuje, że ma on działanie probiotyczne. Oprócz tego ma on także działanie przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne.http://miodmanuka.org/

mniszek lekarski- syrop,


maliny (np. sok do herbaty)


N


nabiał- w razie infekcji unikamy - nabiał działa jak alergen- powodując nad produkcję śluzu, co przy chorobie pogarsza jej  przebieg, sprzyja wychładzaniu organizmu


nadwaga- zmniejsza odporność i zdolność obrony organizmu


O


odpoczynek, powoduje dobre samopoczucie, a to też wpływa znacząco na odporność

sen= regeneracja organizmu





P


porzeczka czarna (sok), pigwa


przeciwciała-przekazywane sa już dziecku w łonie mamy (zwłaszcza pod koniec ciąży)

następnie z mlekiem (początkowo- tzw. siara zawiera ich najwięcej- dlatego pierwsze "krople mleka" mają ogromne znaczenie, jak również wskazane jest długie karmienie piersią

probiotyki



R


róża dzika


ruch, sport, ćwiczenia, aktywność fizyczna



S

 spacery- codzienne, co najmniej godzinę,  nawet w niepogodę- odpowiednio ubrani

najlepiej z dala od ulic i skupisk ludzi, miasta

 sen poprawia działanie układu odpornościowego i doskonale regeneruje organizm


szczepienia-np sezonowe przeciw grypie (warto rozważyć, gdy dziecko często łapie infekcje wirusowe)


także "naturalnym szczepieniem" jest nie trzymanie dziecka pod "kloszem" i pozwalanie na kontakt z przyrodą, innymi dziećmi- TO BARDZO WAŻNE, tak budujemy "bazę odpornościową"


sport




soki- pijemy


syropy domowe-np. (syrop z cebuli+ czosnku + imbiru)


Syrop czosnkowo-miodowy  od porady-mamy.pl

15 ząbków czosnku,
3 cytryny,
8 łyżek miodu,
0,5l letniej przegotowanej wody
Czosnek rozgniatamy przez praskę, dodajemy miód, sok wyciśnięty z cytryn i wodę, wszystko dobrze mieszamy i odstawiamy do lodówki na dobę. No i mikstura gotowa!!! Trzymamy ją w ciemnej butelce, w chłodnym miejscu.
My pijemy 2 razy dziennie po łyżce, a dzieci łyżeczkę dziennie.


słodycze- przy chorobie zwłaszcza unikamy (głównie czekolady) -działa jak alergen


stres- unikanie



Ś


śmiech

śniadanie!- najważniejszy posiłek dnia

T


tran- okres jesienno zimowy-cały czas (na czas choroby przestajemy podawać- tran i witaminy sa pożywką dla bakterii, wyj. wit C)

Za działanie przeciw zapalne i przeciw bakteryjne odpowiadają nienasycone kwasy tłuszczowe, a szczególnie wyjątkowo wartościowe kwasy omega-3


U


ubiór dostosowany do warunków atmosferycznych,




na "cebulkę",

nie przegrzewanie!
Nie zapominaj o nakryciu głowy (przez głowę tracimy ok. 40 proc. ciepła)

najlepiej bawełniany, przewiewny, oddychający, ciepłe skarpety



unikanie tłoku, skupisk ludzi.



UMIAR!!



W


wietrzenie mieszkania

warzywa w codziennej diecie
witaminy- najlepiej naturalne (owoce, warzywa)





Z


zapomniałam o czymś??


podpowiedz w komentarzach!


ZDROWIA  życzę :)






piątek, 7 marca 2014

Co to jest odporność? I o tym, jak maleńki wróg obalił twierdzę :)

By skutecznie dbać o odporność warto przypomnieć sobie (poznać) strukturę i sposób funkcjonowania naszego organizmu.

A, że dotyczy to Tomka spróbowałam  wyjaśnić mu co nieco  podczas zabawy.

Coś tam pokazałam, coś opowiedziałam, mniej więcej tak:


Nasz  organizm (mówiąc językiem obrazowym i np. do małego odbiorcy)

można porównać do

TWIERDZY 


a czynniki chorobotwórcze- do najeźdzców, którzy chcą tę twierdzę zdobyć.

najeźdzca :)
zwykle jest mały i niepozorny 

Aby nasz organizm funkcjonował sprawnie (był zdrowy) musi mieć spełnione podstawowe parametry życiowe (tzw. homeostaza). Muszą być one na odpowiednim poziomie (temperatura,  ilości krwinek, soli mineralnych, ciśnienia itp.)

Choroba- to zaburzenie homeostazy organizmu (czyli stabilności, stałości parametrów wewnętrznych organizmu- gdy coś "nie gra" jest zbyt dużo lub mało danego parametru)

mówiąc do dziecka: 



Gdy wszystko jest na swoim miejscu- jestem zdrowy, gdy brakuje czegoś, jest za mało (wody, witamin...) - organizm przestaje działać poprawnie -psuje się JEST CHORY(gdy zabierzemy klocek- wieża może się zawalić) Również "za dużo" nie zawsze znaczy dobrze- (np. temperatura) dołożymy klocek- może się zawalić. Organizm lubi gdy wszystko jest na stałym poziomie

Choroba powodowana jest przez bakterie i wirusy, wszelkie patogeny, ale również przez alergeny i inne substancje  "obce dla organizmu", które do niego wtargnęły.


Każda twierdza, warownia, zamek-ma swoje
stałe zabezpieczenia (fosa, mury obronne, wieże z łucznikami, armię) by być ODPORNĄ na ataki 


Takie mury obronne naszego organizmu to

skóra i błony śluzowe (np. w górnych drogach oddechowych z włoskami, z nabłonkiem z rzęskami, które mają wychwytywać zanieczyszczenia,
wydzielające śluz, który zlepia zanieczyszczenia).
To też  flora bakteryjna utrudniająca rozwój drobnoustrojów.
Kwaśne pH...
i wiele innych "zabezpieczeń"


 By pokonać skórę- ciała obce muszą ją przerwać (rana)
lub przeniknąć przez nią gdy są odpowiednio małe.
 dlatego (wniosek Tomka) przemywamy ranę- by szybko pozbyć się bakterii i pozwolić się jej zasklepić (skrzep, strup)

O bakteriach kiedyś mu opowiadałam- dawno, ale widać skutecznie :)

Twierdza ma też swoje słabe, strategiczne miejsca (np. most zwodzony, okna, bramy, wejścia, otwory), które najeźdzca będzie się starał sforsować.

Oczy, usta, nos- to bramy, główne i boczne wejścia- tędy wróg będzie chciał się wedrzeć- tych punktów musimy szczególnie bronić.

Pierwsza linia obrony- chronimy mury i wejścia!!
  • czyli głównie higiena!
  • mycie rąk, owoców, warzyw, unikanie kontaktu z chorymi, skupisk ludzi...
  • nie dopuszczanie do powstawania ran, otarć..
  • nawilżanie śluzówki nosa..

to fachowo rzecz ujmując - tzw. ODPORNOŚĆ NIESWOISTA
jej cel- "Nie ważne kto- jak obcy- nie wpuszczamy do środka!"
Jak wszedł- wyrzucamy
(wymioty, biegunka, łzawienie)
lub niszczymy (np krwinki pożerające-tzw. makrofagi)


Druga linia obrony:  to walka z konkretnym wrogiem!

gdy uda mu się dotrzeć do środka (bakterie /wirusy)- organizm musi go rozpoznać i wytoczyć przeciwko niemu odpowiednio dopasowane przeciwciała


to tzw. ODPORNOŚĆ  SWOISTA

to precyzyjna walka z wrogiem
za pomocą - tego co mamy, np. przeciwciał od mamy, z mleka mamy,
pamięć o nich- zdolność ich wytworzenia - pochodząca z poprzednich chorób, szczepień

Na wytworzenie tego typu odporności potrzebne jest zazwyczaj kilka dni.

Jeśli organizm -TWIERDZA  nie jest odpowiednio przygotowana (nie uzbrojona) jest

NIEODPORNA 

to może ponieść klęskę w BITWIE

atak i bitwa

a atak wrogich oddziałów mocno ją osłabi lub wyniszczy
może się to skończyć nawet  tak:

Mały wygrał... bo je więcej warzyw i owoców :P

A jak się uzbroić? 
Czyli jak zbudować odporność opowiem po jutrze :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...