Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecko Na Warsztat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecko Na Warsztat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Dziecko Na Warsztat- Warsztat Samochodowy czyli motoryzacyjnie

Jaki był nasz Warsztat Warsztatów?
Warsztat był samochodowy!
motoryzacyjnie tym razem

Mały Tomek był wielki fanem aut wszelakich, znał wszystkie marki samochodów i rozpoznawał je w lot- a dokładniej w mig, jadące z naprzeciwka. Wykrzykiwał  wtedy co jedzie. Robiliśmy zawody, kto pierwszy rozpozna. Był mistrzem, a miał wtedy niespełna 2 lata  (mamy filmiki na dowód, bo sama bym nie uwierzyła) Spacer wzdłuż ulicy to była jego ulubiona rozrywka, już gdy miał 1,5 roku  zamiast na  plac zabaw - zaciągał mamę na parkingi, gdzie włóczyliśmy się długimi godzinami, obchodząc auta dookoła (wyglądając jak złodzieje? wandale? lub inni podejrzani:). post tu (AUTO_MANIAK)

Poznawał je bezbłędnie nawet po szczegółach budowy (gdy nie było "znaczka") chodząc po parkingu (mama musiała zaglądać np. na kierownicę by się przekonać czy dziecko ma rację).. i miał! zawsze

Nauczyła go mama.
Najpierw sama musiała się nauczyć :) Bo dziecko rządne wiedzy było, pytało....  Mama odszukała w internecie, wydrukowała "znaczki" i tak uczyli się razem.


Do tego Tomek pragnął mieć każdy model samochodu - koniecznie z otwieranymi drzwiami. I miał coraz więcej i więcej...
mały Tomuś


a potem mu przeszło :)

Staś lubi auta, ale szału nie ma...
chętnie tu pokręci, tam pogrzebie, a dać mu kluczyki!!! i pozwolić otwierać! to już szczyt jego marzeń....ale nie zna marek samochodów (no i nie mówi tak jak Tomek w jego wieku)

Od pewnego czasu odbywają się w naszym mieście Zloty Pojazdów Zabytkowych.
Gratka dla fanów, tych małych i dużych.
Choć u Tomka nie wzbudza to już takiego zachwytu, zwykle chętnie chodzimy- szczepić pasję w Stasiu lub po prostu się pozachwycać..

Międzynarodowy Zlot 2013
I Oławski Zlot
lub Pikniki Motocyklowe- Tęczowym Szlakiem



Dziś w ramach Warsztatu Dziecko Na Warsztat postanowiliśmy pobawić się trochę w motoryzację :)

Korzystając z okazji, że w naszym mieście odbywa się

III Oławski Zlot Pojazdów Zabytkowych

kilka słów o pojazdach dawnych:
wg wikipedi:

Pojazd zabytkowy – wedle ustawy... jest to pojazd, który na podstawie specjalnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków ruchomych...........

W praktyce definicja pojazdu zabytkowego jest bardzo płynna. Wedle polskiego portalu Oldtimery.com jest to każdy pojazd którego produkcję rozpoczęto przed rokiem 1980.

Youngtimer – terminem tym określa się stosunkowo młode, ale już zabytkowe pojazdy utrzymane w swoim oryginalnym stylu
to gównie samochody wyprodukowane w latach 1981-1990

Oldtimer – określenie pojazdu zabytkowego 
(definicji jednej nie ma -trochę intuicyjnie i indywidualnie są one rozpatrywane)
Pojazd historyczny  uznany za historyczny:
bo np.
  • ma co najmniej 40 lat
  • ma co najmniej 25 lat pod warunkiem, ale posiada większość oryginalnych części (minimum 75%, w tym główne podzespoły). Dodatkowo dany model samochodu musi być wycofany z produkcji od przynajmniej 15 lat.
  • pojazd uznany przez uprawnionego rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji.




Na czym polegał nasz WARSZTAT?


Nasz warsztat tym razem inaczej niż zwykle- odbywał się jednego dnia ( bo ostatnio gorący okres - dosłownie i w przenośni) w większości na zewnątrz, w oparciu o bieżące wydarzenie.

Skupiał się bardziej na kształtowaniu umiejętności

a) odnajdywania się w zbiorowisku ludzi, na imprezie plenerowej
b) odnajdywaniu tego, co nas interesuje, oglądaniu "ze zrozumieniem"
c) umiejętności odczytywania i wykonywania poleceń
d) pracy z tekstem źródłowym (tu definicje) i zdolności interpretacji i zastosowania nabytej wiedzy w praktyce

a także na poszerzeniu wiedzy motoryzacyjno/ historycznej, 
przywracaniu zapomnianej pasji


Jakie pojazdy można zobaczyć na Zlocie? 

Tomkowi zrobiłam Kartę Poszukiwacza AUT!

Na zlocie:
  1. Miał za zadanie odszukać na zlocie i odznaczyć na liście jak najwięcej pojazdów (oraz zrobić zdjęcie) dodatkowo mógł wpisywać rok produkcji.
  2. Znaleźć co najmniej 2 oldtimery (wg naszej definicji operacyjnej takie powyżej 40 lat) i 2 youngtimery (takie młodsze z lat 80-90 XX). (zaznaczyć w tabeli Y i O)
  3. Znaleźć przynajmniej jeden pojazd historyczny!
  4. Dowiedzieć się czegoś więcej o motorze wujka (do nadrobienia)
  5. Dowiedzieć się jaki rekord będzie bity na zlocie i czy udało się go pobić?
  6. Zdobyć pamiątkę/gadżet ze zlotu. (NIC NIE BYŁO albo nie znaleźliśmy!)
  7. Zrobić sobie zdjęcie 
a) w środku jakiegoś pojazdu
b) obok jakiegoś pojazdu
c) przed jakimś pojazdem



w domu

  1. Narysować swój prototyp pojazdu ( z utrzymaniem założeń: pojazd samochodowy lub motor z wyłączeniem pojazdów kosmicznych i tych latających)













2. Pokolorować kolorowankę- zabytkowy samochód. (dokleję później, bo nie dokończone!)

3Ulożyć puzzle onilne samochód zabytkowy


Fotorelacja: (głównie dla miłośników samochodów będzie interesująca)



Tomek z listą :)

















Wielki Staś i maleńki ratusz
Ps. Tomek średnio współpracował, twierdzi nadal, że aut już nie lubi -wolał dmuchane zamki (których nota bene dwa lata temu nie lubił!) 
Staś upodobał sobie wujkowy motor i siedział zafascynowany ile mógł :)


To był ostatni-10  warsztat Dziecka Na Warsztat w tej (pierwszej) edycji,

od września druga edycja!

Dziękujemy serdecznie Sabinie (Projekt Londyn 2014)
pomysłodawczyni projektu, Matce Założycielce :P
za pomysł, zaangażowanie i dużo dobrej energii!


Bawiliśmy się (i uczyliśmy) świetnie!
Było twórczo i poznaliśmy (my tylko wirtualnie) wiele świetnych Mam, dzieci, blogów, pomysłów.

a co dziś u innych? 
zobaczcie sami- to był warsztat niespodzianka, więc pomysłów spodziewać się można różnych 

środa, 4 czerwca 2014

Dziecko na Warsztat- ZREALIZOWANE WARSZTATY

Od września 2013 braliśmy udział w projekcie blogowym Dziecko Na Warsztat


Projekt zainicjowany został przez Sabinę z bloga Projekt Londyn 2014, był to cykl 10 warsztatów tematycznych, które mamy-blogerki  przeprowadzały dla swoich dzieci (z dziećmi).

Co miesiąc publikowaliśmy na kilkudziesięciu (ok 40) blogach relacje z naszych domowych warsztatów.

Każdy miesiąc poświęcony był innemu tematowi.
Teraz w czerwcu (14) w Warszawie- mamy i dzieci Dziecka Na Warsztat spotykają się! Nas niestety nie będzie :( Po cichu zazdraszczamy :P i życzymy udanego, fascynującego spotkania! Czekamy na relacje!

Poniżej podsumowuję ku pamieci nasze warsztaty, może ktoś nie widział- a ma ochotę zapraszam:

WARSZTAT PLASTYCZNY
WARSZTAT HISTORYCZNY
WARSZTAT MATEMATYCZNY

LOGICZNE MYŚLENIE

MUZYCZNY

RĘKODZIEŁA ŚWIĄTECZNEGO
KULINARNY

BIOLOGICZNY

Bawiliśmy sie świetnie!
Poznałam wirtualnie wiele ciekawych mam i świetne blogi.

Dziękuję Sabina i dziękuję Dziewczyny!

Czeka nas jeszcze ostatni- czerwcowy Warsztat Warsztatów - gdzie temat jest dowolny....

zapraszamy pod koniec czerwca



poniedziałek, 26 maja 2014

Warsztat Plastyczny- Dziecko na Warsztat

Dziś kolejna (przedostatnia) publikacja  Dziecka Na Warsztat
tym razem Warsztat Plastyczny



Postanowiłam pokazać Tomkowi trochę SZTUKI, opowiedzieć...

Zachęcić by spróbował inspirując się danym dziełem - stworzyć swoje - w podobnym klimacie.

Po co?
By poszerzyć jego horyzonty, pokazać czym jest Sztuka, jakie były nurty, jakie są metody artystycznego wyrazu, jakie są możliwości itd... By poznał znanych malarzy, znane dzieła

Czasem słychać było- "Ale to dziwne, głupio wymyślił- ucho na czole ? ".... i aż mnie dziw brał, bo Tomek- z jego wyobraźnią!  Ten co nosów nie rysuje ! Co tworzy dzieła oderwane od rzeczywistości! Nie rozumie ? ... i zrozumiałam, że to tylko Tomkowa kolejna kreacja  artystyczna- bunt przeciwko innemu- tzn, nie po jego myśli... No tak- ta osobowość, niezależność..

Tym bardziej zapragnęłam pokazać mu INNE (z mojej przekory)
jak inni tworzą/tworzyli, wyobrażali sobie, kreowali, wymyślali......


dużo oglądaliśmy reprodukcji (mama ma zbiór Wielcy Malarze - niekompletny, ale cos tam jest..)

 Często rozlegało się- "Mamusiu powiedz, że to jest zdjęcie, powiedz, że to nie jest namalowane! łoooo!!!"

Chciałam również pokazać Tomkowi, ŻE W SZTUCE WSZYSTKO MOŻNA, wszystko jest możliwe
że sztuka to wolność, niezależność, nie lubi ram, schematów...
Ale by móc być wolnym artystą - warto zajrzeć do źródeł, podstaw

 Oglądaliśmy zatem dużo, rozmawialiśmy, opowiadałam, pytał, 
a potem zachęcałam do wspólnego tworzenia.... 
(wtedy więcej zostaje w pamięci!)

Czasem nie  było łatwo (np. za dużo kolorowania np. :) to mama pomagała.

 i tak powstały prace inspirowane: 


Salvador Dali
Tomka i Mamy


Najpierw oglądaliśmy prace Dalego.
Tak "napatrzeni" przystąpiliśmy do zabawy

Mama i Tomek na zmianę rysowali jakiś element- 
ławeczka, grzybo/parasol, oczy, lód, wąsy, biedronka- mama

mama pomogła kolorować



świetna zabawa POLECAM

Pablo Picasso
według Tomka




Tomek sam naszkicował,
sam dobierał kolory- nie było opcji by ingerować...


mama poprawiła kontury kredką

Mama pomogła tylko odrobinę kolorować (lewa strona- niebieskie tło, i poprawiłam lekko środek- siedziałam obok gdy Tomek kolorował i nie mogłam się powstrzymać)

duży wkład mamy- w pilnowaniu Tomka i pokazywaniu palcem- JESZCZE TU DOKOLORUJ/popraw!

 według Tomka - dziwne to :)


Piet Mondrian 
według Tomka



abstrakcja geometryczna


Tomek sam, farbami


Leonardo da Vinci
kolorowanka - Tomek

 To było absolutnie samodzielne bez kontroli, na zasadzie mamusiu niespodziankę Ci zrobiłem...
bo po tym jak zrobiłam to zdjęcie - poszłam kłaść Stasia spać

kolorowanka według wzoru/legendy po angielsku zresztą

kolorowanki do druku
http://www.jakoloruje.pl/malarz-da-vinci.htm





Edvard Munch 
reprodukcja według Tomka



Tomek naszkicował sam-
metodą- mama rysuje na swojej kartce, Tomek na swojej

Mama poprawiła kontury i pilnowała podczas kolorowania (to ważne, bo Tomek szybko się nudzi)
mama też zasugerowała kolory


Tomka wersja, była przez niego mocno komentowana podczas kolorowania.

Po stwierdzeniach- typu "ale to dziwne", wyjaśnił mi, że jego "Krzykacz" ma brązowe gardło, bo jest chory, a krzyczy bo  idzie do lekarza  jest 17.01 a on ma na 17.02!



............................................................................................
Dlaczego taki dobór artystów do odtworzenia przez Tomka?

Bo to byli znaczący malarze/ istotne dzieła według mamy (subiektywne zdanie), ale przede wszystkim były to najłatwiejsze pomysły -do wykonania przez Tomka (lat 5,5 - typ: nie lubię kolorować jak mi każą )
Na Moneta, Maneta czy Kossaka przyjdzie jeszcze czas :)

Abstrakcjonizm

No tu już bez inspiracji. Wyjaśniłam zamysł, technikę, zaznaczyłam, że warto malować "plamą" i wypełnić całą kompozycję i tyle...

Dowolne malowanie było :)


To absolutnie coś przedstawia...
zapamiętałam, że na dole (to czarne małe na środku) to ktoś klęczy i coś wącha



T: Mamusiu? Ciekawe czy ktoś kupi moje dzieło?
M: Na pewno!
T:... Pewnie ktoś z rodziny...



I tu, gdy Tomek malował, były opowieści:

o tym, ze artyści często nie byli/ nie są doceniani za życia,
że ludzie "nie poznali się" na ich sztuce,
że po śmierci ich obrazy często są sprzedawane za gigantyczne pieniądze,
że to może być zawód- artysta plastyk/malarz,
że maluje się na zagruntowanym płótnie, farbami olejnymi,
że różne były /są nurty, że każdy maluje po swojemu, to co czuje, jak mu w duszy gra...

Tomek zapragnął po swojemu-
Mamusiu zobacz, namalowałem domy bez okien i drzwi.. Nikt tak nie wymyślił prawda?
M: Nie wiem, nie mam pojęcia, ale obawiam się, że to już było......
T: O nie! To strasznie trudno wymyślić coś nowego!
M: Synu, maluj.. może nie było..



Vincent Van Gogh

miał słoneczniki, Tomek ma swoje TULIPANY


Mama (nie znała zamysłu autora) mówi:

M: Oryginalnie Tomek, Drzewa o odwróconych kolorach, tzn.- pnie zielone, a korony kolorowe...
T: To są tulipany! wrrrrrrrrrr

ups :P


Wspomniałam, że Sztuka, to tez grafika, fotografia, rzeźba, jest sztuka użytkowa itp..
Na co Tomek- "wiem, wiem..."

pojawił się tez u nas w związku z powyższym

Pop art



proste wycinanie i naklejanie...


I jak Buba z córką - pobawiliśmy się w programie komputerowym...



Tomek stwierdził, ze to takie oszukiwanie... że się zrobiło inna pracę :)
......................




A Staś???


Staś co rano wymusza- na kolana- i rysownie lub domaga się ustawienia stolika, sam  bierze kartkę i rząda kredek!

Uwielbia!!!


A mama trzymając Stasia na kolanach koloruje

np. Dłonie naszej rodziny (jeszcze wymaga dokolorowania)





A co na pozostałych blogach DNW?

zobaczcie sami!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...