Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2016

Życzenia -foto przeróbki

Ku naszej pamięci i Wam jako pomysł umieszczę tu to co zrobiliśmy na urodziny naszej Natki
Przerobiliśmy zdjęcia (na telefonie, rysikiem, dlatego trochę paździerzowo wyszło)
Potem je wydrukowaliśmy i nakleiliśmy na kartkę (taki karnet) a wewnątrz napisaliśmy :

Kochana Natalko,
Życzymy Ci:
Samych 
kolorowych dni :)
 Staś maluje tęczę, 
by nawet gdy za oknem pochmurny dzień, dla Natki był kolorowy!


Jeśli tylko będzie trzebaDamy Tobie gwiazdkę z nieba; )

  
Tomek maluje gwiazdy dla Natki


niedziela, 13 września 2015

Tort z okazji Chrztu Świętego

Zrobiłam dla Natalki- mojej chrześnicy









góra- tort rafaello
biszkopt rzucany, tortownica 22 (trzy warstwy  - upiekłam z 5 jaj - przekroiłam na pół i drugi raz z 2 jaj)
masa z mascarpone i białej czekolady  topionej w kremówce z kokosami (według przepisu z bloga Moje Wypieki) naponczowałam herbatą zamiast amaretto i dodałam warstwę dżemu truskawkowego

dół - tort węgierski
biszkopt z mojego  przepisu na ciasto słonecznikowe, (piekałam też na dwa razy, tortownica 35)
masa - mascarpone i gorzka czekolada topiona w kremówce + wiśnie moczone w wódce i amaretto- naponczowany alkoholem z wiśni -przepis z Moje Wypieki)

wierzch
masa plastyczna - z glukozą, żelatyną i gliceryną (przepis z bloga Moje Wypieki (2 porcje na pokrycie :)
wcześniej 1 porcja na dekoracje

dekoracje częściowo zrobiłam wcześniej (kilka róż, listki i wycięłam literki)

tort jeden na drugim położono bezpośrednio przed by ułatwić przechowywanie w lodówce (dzień przed robiłam) i przewóz! (to było najgorsze :)

by nie zapadł się - wzmocniłam trzema dociętymi na wysokość dolnego tortu - patyczkami do  "lizaków"  włożonymi w tort..

Ps. miało być inaczej, ale napotkałam na kilka trudności:
1. brak tortownic o znaczącej różnicy średnicy 22 i 35- zgubiło się
2. masa plastyczna była ciężka do rozwałkowania na taką ogromną powierzchnię- zbiegała się, była elastyczna i szybko schła (może wałek ciepły byłby dobry?)
3.- przedsięwzięcie baaardzo czasochłonne :) bite 10 godzin w kuchni + wcześniejsze przygotowania
4. robiłam pierwszy raz piętrowca, pierwszy raz rże :) i pierwszy raz tort rafaello i węgierski :P

ale ogólnie jestem zadowolona

Ps. Zdjęcia z "blatu roboczego"
z prezentacji oficjalnej dodam kiedyś tam :)

piątek, 21 sierpnia 2015

Roczek naszej Natalki

Mojej bratanicy ;)



Uszyłam dla księżniczki tutu i koronę filcową - wyglądała pięknie :)


A taki tort zrobiła Natusi mama.. pyszny

Sto lat Natalko

niedziela, 7 czerwca 2015

Kredki dla niemowlaka

Zrobiliśmy dla naszej Natki- (Ps Ciociu- do odbioru na RODOS u Babci i Dziadka :P)


kredki woskowe pokrojone, włożone do silikonowych foremek do muffinek i do piekarnika, u nas -rozgrzanego do 200 stopni (z termoobiegiem ) na dosłownie chwilę, aż się stopią, a potem wyjęte, wystudzone i ....wypróbowane  przez Stasia




Są zrobione  z nietoksycznych świecówek!
(atest słowny) acz konsumować nie polecamy (choć nie powinny zaszkodzić)
to na razie wersja próbna -testowa o małej gamie kolorystycznej.
Pewnie będą za duże i nie ergonomiczne, ale na początek może się przydadzą.


Kredki dla niemowląt mają:

Ergonomiczny kształt 

doskonale dopasowują się nawet do najmniejszej rączki,
są wygodne do trzymania - nie sprawią kłopotu przy malowaniu na papierze 
Kolor nakłada się równomiernie
są nietoksyczne



a kupić dla najmłodszych można takie:
(poniższe zdjęcia pochodzą z internetu - podlinkowałam źródło)

Kamyki                        klocki i zwierzątka
Kredki Crayon Rocks w aksamitnym woreczku - 8 kolorów

stożki                  
Kredki stożkowe Playon - Kolory podstawowe



Tańsze
     misie                     3-4 lata
Kredki świecowe MisieKredki świecowe Faber-Castell

na palce                              do kąpieli
 Alex, Kredki na palce, zabawka kreatywna, 10 szt. - Alex Kredka multikolor do malowania i zabawy w kąpieli, Alex A639S


Kredki na palce - farma


poniedziałek, 8 września 2014

Body z kolekcji limitowanej- ręcznie malowane.

Na powitanie Natalki.
siostry wujecznej Tomka i Stasia

Powstały body- ręcznie malowane (flamastry i kredki do tkanin)

Tomek miał wielką wizję, plany...ale w trakcie stracił werwę i rezon (zapętlił się w myślach tworząc magiczną historię kolorowego pąka kwiatu, który pije wodę z wodospadu... i ..i.. zwątpił...)

ale nie poddał się narysował WRÓŻKĘ

(Ta Mała Wróżka -to strażniczka Natki serduszka)







A ja chciałam tak na ludowo-kolorowo


























Użyliśmy markerów do tkanin (flamastrów) i kredek woskowych



To nie takie proste na bawełnie flamastrami czy kredką rysować!!

(kredkami rysuje się po kartce a potem naprasowuje, ale można od razu na materiale i przeprasować przez kartkę)

My wcześniej malowaliśmy koszulkę dla taty- żelowymi  -wypukłymi pisakami do tkanin.

A także torbę płócienną- woskowymi kredkami do tkanin





Widzieliśmy też ostatnio powitalne hand made body  u Grażki,

a wcześniej  obmalowali się Jareccy z Deszczowego Domu,

piękne koszulki maluje też Agnieszka z Kreatywnika (muszę tej kreskowej techniki wypróbować)

polecamy takie oryginalne- limitowane kolekcje :)

niedziela, 7 września 2014

Witaj Natalko! Powitalny bukiet i ofiara smoczkowa.

Chłopcy zostali braćmi ciotecznymi!!!!!

21.08.2014

już ponad 2 tygodnie temu , przyszła na świat Natalka

Dla Stasia LALKA
Dla Tomka Natka

cudowna nasza, wyczekana, ukochana kruszynka 
Nataszka

WITAMY CIEPLUTKO na świecie  i w Tominowie :)

a powitaliśmy ją bukietem ... z ubranek 


body, rampers, pieluchy tetrowe zwinięte, otoczone flizeliną, liście wycięte z filcu...


i czymś jeszcze...ale to pokażę jutro...


Tomek bardzo podekscytowany jest tym, że w naszej rodzinie pojawiła się dziewczynka

T: Mamusiu, teraz będziesz miała z kim porozmawiać o sukienkach :)
(w sensie chyba, że z ciocią)

Staś dla Natalki "oddał smoka"- swojego DYDY

Historia  następująca:
Staś  do tej pory używał smoczka do spania- i tylko do spania (Staś nie był jakoś bardzo smokowy, ale do spania musiał dydać), rano odkładał w kuchni.
Jakoś dzień po urodzeniu Natalki, nie odłożył smoczka w kuchni, tylko poszedł z nim do drugiego pokoju i.. zgubił wśród zabawek (tego zawsze się obawiałam) Mimo poszukiwań -nie odnalazłam go od razu, a dopiero po 2 dniach w zakamarku pod kanapą. 

Wykorzystując sytuację- powiedziałam Stasiowi, gdy udawał się na drzemkę, że skoro smoczka nie pilnował, to pewnie mu już nie jest potrzebny i pewnie przyszła smoczkowa wróżka i zabrała go dla młodszego dziecka, które potrzebuje go bardziej- na pewno dla Natalki , wykrzyknęłam.. 
Staś się zasępił (ale bez oznaków rychłej histerii i podkówki, która do tej pory na takie moje gadanie się pojawiała i przeradzała w krzyk rozpaczy i protestu) Tym razem skończyło się na zadumie i przyzwoleniu- w postaci-odwróciłem się na bok i zasnąłem bez smoka :)
Wieczorem raz zapytał o smoczka przed snem, przypomniałam mu, ze oddał dla Natalki, trchę się kręcił przez godzinę bo zasnąć nie mógł i na tym koniec historii.
Bez histerii :)
i z głowy

(Tomek identycznie się odsmokował- w wieku ok 1,5 roku- oddał smoczki dla Kuby, synka naszych znajomych, który się wtedy urodził)

.....................

Ja to nawet nie mówię, jak baaaaardzo się cieszę z naszej Natalki :)






A na koniec bukiet przydrożny, bo bukiety lubimy

(Tomek rzuca rower, zeskakuje z niego i rwie z poświęceniem i z korzeniami.
..dla MAMY)

a róże od Babci..
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...