Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki poprzedzone były u nas przygotowaniami stroików i zniczy na groby
naszych bliskich. Tomek w nich uczestniczył i pytał, była to doskonała okazja na wytłumaczenie mu kilku rzeczy.
Pytał np.
T: "Czy
dalekim też zapalimy znicze?"
M: Możemy też zapalić, jeśli tylko chcesz, to dobry pomysł, żeby zapalić znicz na takim zapomnianym, zaniedbanym grobie, pewnie bliscy tej osoby nie mogli przyjść na jej grób. Zresztą co roku zapalamy znicze na grobach radzieckich żołnierzy ... w tym roku też pójdziemy.
T: Czemu nasi bliscy leżą w grobie?
M: Bo umarli, ich dusze poszły do nieba a ciała zostały zakopane w grobie bo nie były im już potrzebne, teraz nasi bliscy patrzą na nas z nieba i się do nas z góry uśmiechają i jest im tam bardzo dobrze....
T: Co to są święci?
....
T: My też jesteśmy święci?
M: Nie my nie :)
T: Czemu?
M: Bo czasem robimy coś co jest złe, np. krzyki nam się zdarzają, niesłuchasz czasem mamusi, robisz różne psoty...
T: Ale mało!
M: No tak, rzadko ale się zdarza..
T: No to jestem prawie święty!
i było też pytanie praktyczne:
T: Mamusiu jak my zmieścimy ten stroik do samochodu?