wtorek, 31 marca 2015

Łupy nałogowców... cd

Byliśmy...
bezpośrednio po szkole, złapał nas deszcz. :(

Staś zmęczony i jakiś taki rozdrażniony..

denerwował się, że musiał oddać pani (by odkodowała i zabrała kartę) swoje nowe TUPCIE CHRUPCIE!
 on będzie niósł swoje książki! (11 ciężkich!) upierał się ..

takie przynieśliśmy (21 sztuk- na dwie karty, każdy z chłopców ma swoją)




niektóre czytałam już z Tomkiem - dla Stasia będą nowe





Tomek już dwie przeczytał (po zajęciach z plastyki)



8 komentarzy:

  1. My mamy 3 karty w Mediatece i 3 karty w naszej najbliższej bibliotece publicznej, czyli raz w miesiącu 30 książek. Najczęściej przedłużamy konieczność zwrotu o miesiąc. Czasem idę sama do biblioteki (uwielbiam to, tam naprawdę odpoczywam, tylko siedzę cokolwiek za długo:) i wypożyczam dzieciom "na siłę" to, co uważam, że powinni przeczytać. W mediatece bywamy w pełnym zestawie (5 osób) i wiem, że już nas pamiętają, bo ostatnio pani się zafrasowała, że nie mamy wózka jackowego i jak my się zabierzemy z tymi wszystkimi książkami. Mam nadzieje, że nie pamiętają nam tego, ze Jacunio wyjmuje książkę, ogląda i wkłada w zupełnie inne miejsce. Na szczęście bywamy raczej cisi no i tylko raz na 1-2 miesiące:). Ładnie macie ułożone książki biblioteczne, ciągle walczę z tym, żeby nasze leżały w jednym miejscu, bo potem przy oddawaniu trudno znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam sama tam chodzić :) ale oni zwykle mi nie dają...
      Zrobiłam naszym bibliotecznym kącik w nieużywanym "gazetniku"- właśnie z powodu akcji "idziemy do biblioteki- ratunku gdzie są książki!" - bo przy 22 sztukach to byłoby co szukać (nie lubię jak się mieszają z naszymi i potem nie wiadomo czy zostało coś nowego do czytania czy nie/ abstrahując od tego, że mamy dużo prywatnych nieprzeczytanych w ogóle lub przez Stasia- także nie umarlibyśmy z książko-głodu)
      I robię też zdjęcia wypożyczonym zestawom książek Tomka i Stasia- bo potem nie pamiętam czego szukać :)
      I nie umiem się oprzeć zakupom książkowym (choć miejsca i regału nie mam! regał to nadal moje marzenie) zwłaszcza gdy Tomek prosi o zakup książki (tylko cena i brak pieniędzy mnie sa w stanie powstrzymać )

      Usuń
  2. My dzisiaj także byliśmy w bibliotece ... kiedy tylko przestało padać. Tupcio Chrupcio jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio kupiłam w Empiku za 10 zł na jakiejś promocji jednego Tupcia, będzie radość - to będzie pierwszy nasz własny (od Zająca)

      Usuń
  3. łupy świetne....dużo możecie książek wypożyczyć..u nas tylko po 5 szt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dziecięcej można u nas dużo... w sumie nie wiem ile, 4 lata temu pani pozwoliła nam 12 (wtedy takie malutkie kartonowe braliśmy, pewnie dlatego) i tak już nam zostało 10-12 ( żeby pamiętać, zawsze tyle samo bierzemy), a że doszedł Stasiu i jego karta- to bierzemy razem 20-22 (i nikt nam nie zwraca uwagi :)
      Gdyby było można po 5 - to byśmy byli co tydzień chyba w bibliotece :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. do takich się chętnie przyznajemy :)

      Usuń

Dziękuje za twój komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...